Wypróbuj za darmo
Udzielone odpowiedzi
Nie wiem jak zachęcić,
Na "pocieszenie" powiem, że kupiłam storczyka w lutym 2007 i kwitnie non stop (w ciągu tych 2-ch lat miał ok 2-tygodniową przerwę w kwitnieniu) Jedyne co robię to wstawiam do naczynia z wodą regularnie na jedną noc z soboty na niedzielę. I nic więcej.
Nie jestem przekonana, że to właśnie ta noc jest decydująca więc może to geny.... Pozdrawiam
Na "pocieszenie" powiem, że kupiłam storczyka w lutym 2007 i kwitnie non stop (w ciągu tych 2-ch lat miał ok 2-tygodniową przerwę w kwitnieniu) Jedyne co robię to wstawiam do naczynia z wodą regularnie na jedną noc z soboty na niedzielę. I nic więcej.
Nie jestem przekonana, że to właśnie ta noc jest decydująca więc może to geny.... Pozdrawiam
W trakcie kwitnienia podlewać 2x w tygodniu najlepiej z odżywką przeznaczoną specjalnie do orchidei.Po przekwitnieniu pęd storczyka przycina się nad trzecim oczkiem. Podlewa się raz w tygodniu mniej obficie i bez odżywki. Zawsze należy pamiętać o odlaniu resztek wody która spłynęła z bryły korzeniowej, to bardzo ważne bo inaczej gniją korzenie. Moczenie dłużej niż 15 minut też nie służy zbytnio storczykom- najlepiej podlewać je zraszaczem bo pozwala to na stopniowe wchłanianie.
Ja "mobilizuję" storczyki do kwitnienia metodą umiarkowanego wychładzania. Po przekwitnieniu i przycięciu daję im spokój przez jakieś dwa miesiące i stawiam na najchłodniejszym parapecie w domu. Można na noc zostawiać delikatnie uchylone okno-najlepiej uchylne od góry. Zimą uważać na mrozy- wtedy wystarczy zakręcić kaloryfer. Po tygodniu czasem dwóch, przenoszę na najcieplejszy parapet i ponawiam podlewanie odżywką 2x w tygodniu. Kwitną mi wspaniale. Niektóre puszczają podwójne pędy.Życzę wszystkim udanej i bardzo kwitnącej uprawy.
Ja "mobilizuję" storczyki do kwitnienia metodą umiarkowanego wychładzania. Po przekwitnieniu i przycięciu daję im spokój przez jakieś dwa miesiące i stawiam na najchłodniejszym parapecie w domu. Można na noc zostawiać delikatnie uchylone okno-najlepiej uchylne od góry. Zimą uważać na mrozy- wtedy wystarczy zakręcić kaloryfer. Po tygodniu czasem dwóch, przenoszę na najcieplejszy parapet i ponawiam podlewanie odżywką 2x w tygodniu. Kwitną mi wspaniale. Niektóre puszczają podwójne pędy.Życzę wszystkim udanej i bardzo kwitnącej uprawy.
Mam jeszcze kilka rad... nie zawsze trzeba trzymać się niepisanej zasady przycinania nad trzecim oczkiem. Należy dobrze obejrzeć pęd i sprawdzić gdzie najwyżej pod łuską tkzw.oczka kryje się nabrzmiały pąk. Czasami bywa to tuż pod pierwszym kwiatem. Wtedy przycinamy po przekwitnieniu właśnie tam. Wówczas zdarza się że z jednego pędu puszcza kilka nowych pędów.
W kwestii podlewania ... pamiętajmy by pod żadnym pozorem nie nalać wody do gniazda szczytowego liści. Jeśli tak się stanie należy dokładnie go osuszyć. W przeciwnym razie zmarnieje nam roślina.
Ps. Wszystkie te rady dotyczą storczyków Phalaenopsis
W kwestii podlewania ... pamiętajmy by pod żadnym pozorem nie nalać wody do gniazda szczytowego liści. Jeśli tak się stanie należy dokładnie go osuszyć. W przeciwnym razie zmarnieje nam roślina.
Ps. Wszystkie te rady dotyczą storczyków Phalaenopsis
Witam mam w swojej kolekcji kilkanaście storczyków Phalaenopsis jestem zachwycona ich kwitnieniem .Są małe przerwy w kwitnieniu ,ale to naturalne.Umieściłam je na wschodnim oknie ponieważ jest to odpowiednie miejsce dla nich zapewniłam światło ,wilgotność i powietrze.Moja rada podlewam deszczówką mam odpowiednie osłonki by zredukować nadmiar wody wymagają zupełnego przesuszenia przed kolejnym podlaniem jest to bardzo ważny aspekt w hodowli tych roślin.Podłoże nie może być przez cały czas równomiernie wilgotne należy podlewać mocno,ale odpowiednio rzadko osłonki mam szklane i łatwo stwierdzić kiedy mam napoić moje cudne okazy.Jeśli będziemy zbyt często podlewać bez możliwości przeschnięcia to spowoduje obumieranie rośliny.Też nie zawsze obcinam pędy po przekwitnięciu w moim przypadku kwitną i czasem mają podwójne pędy. Życzę wszystkim obfitego kwitnienia pozdrawiam:)
swojego czasu przeczytałam chyba wszystko co możliwe na temat phalków wiec z przycinaniem przekwitłych pędów wstrzymałabym się,często na tych samych puszczają nowe kwiaty radzę poczekać10 dni gdy zacznie zasychać i zejdzie poniżej trzeciego oczka można obciąć jak najbliżej liści,tak parę razy było u mnie.Polecam tez metodę podnoszenia w dzień temperatury i obniżania na noc, teraz nie ma to sensu bo robi się ciepło i dzieje się tak naturalnie ale zimą sprawdza się stawianie blisko kaloryfera a w nocy z dala z 5c.mniej.Tak jak ktos zauważył ważna jest jakość wody ja mogę jeszcze dodać ,że bardzo ważna jest temperatura tejże wody najlepsza temp. pokojowa.Jeśli stosuje się "moczenie storczyka trzeba częściej wymieniać podłoże.Dziękuje to chyba na tyle.Pozdrawiam, sama czekam aż moje pączki rozkwitną pierwszy raz w nowym domu.
kindee
58
40 miesięcy temu